• nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image

Wegetarianizm

Peter Singer, autor Wyzwolenia zwierząt pisze, że gotowanie zaczęło mu się podobać dopiero gdy został wegetarianinem.

W dzisiejszych czasach nikt nie ma wątpliwości, że wegetarianizm jest korzystny dla zdrowia. Wegetarianie już nie uchodzą za dziwaków. Raczej postrzega się ich jako ludzi żyjących zdrowo, dbających o swoje zdrowie i środowisko. Wegetarianizm to też człowiek o dużej samodyscyplinie, który wie czego chce.

Chyba najłatwiej przejść na wegetarianizm komuś kto dobrze gotuje i lubi gotować. Jest tyle możliwości wymyślania nowych potraw. Wegetariańskie potrawy są świetne ale trzeba umieć je przyrządzić.
Ja ograniczam się od wsadzenia pokrojonych warzyw do parowara. Potem okraszam je masłem i sosem sojowym i już.
Zauważyłam, że po zjedzeniu takiego obiadu długo nie jestem głodna.

Nie zachęcam do jedzenia drożdżówek bo są tuczące. Ale w pracy drożdżówki najlepiej zaspokajają głód. Po zjedzeniu kanapki z wędliną jestem szybciej głodna. Najgorzej jest po fast foodach. Praktycznie pół godziny-godzinę po zjedzeniu kanapki Subway, Kentucky lub McDonalds, z powrotem chce mi się jeść.

Nie udaje mi się przejść całkowicie na wegetarianizm ale i tak mięso stanowi tylko 10% mojej diety albo nawet mniej.

Śmiać mi się chce jak słyszę, że ludzie nie będą jeść trawy bo nie są krowami. Kotami czy lwami też nie są, żeby jeść samo mięso.
Ważne jest aby jedzenie mięsa ograniczać, jeśli nie z powodów ideologicznych to dla własnego zdrowia. Im więcej ludzi się na to zdecyduje tym mniej opłacać się będzie przemysłowa produkcja mięsa związana z cierpieniem zwierząt.

6 Komentarze

  1. Opublikowano 6 lipca 2012 o 17:12 | Link

    Ja też ograniczam mięso ale czy to w czymś pomoże………

  2. Opublikowano 6 lipca 2012 o 22:56 | Link

    kropla drąży skałę, a dla własnego zdrowia napewno to wiele pomoże

  3. Opublikowano 10 lipca 2012 o 10:19 | Link

    Bardzo chętnie jadałbym wegetariańskie potrawy i to szczególnie teraz w okresie letnim gdy po zjedzeniu kotleta człowiek czuje się jakby miał zaraz umrzeć ale będąc w pracy po prostu nie ma skąd takich potraw zamówić. Jasne, że można samemu coś przygotować ale wtedy trzeba tak jak było wspomniane we wpisie umieć dobrze gotować aby nie stało się to monotonne i poświęcić na to kilkadziesiąt minut swojego snu – bo przecież aby się wyrobić trzeba wcześniej wstać.

  4. Opublikowano 17 lipca 2012 o 0:20 | Link

    To jest właśnie problem co jeść w pracy. Mam kolegę, który przynosi sobie do pracy pojemnik wypełniony owocami i warzywami: jabłka, marchewki, kalarepę, ogórek surowy i kiszony. Owoce wystarczy umyć, a warzywa tylko obrać. U nas w biurze jakoś nikt nie ma czasu żeby wychodzić do kuchni i robić sobie przerwę na śniadanie. Je się przy biurku i przy komputerze, więc lepiej mieć coś takiego po co można sięgać jedną ręką nie przerywając pracy. Zwłaszcza teraz latem jest masa wspaniałych warzyw i owoców: morele, brzoskwinie,borówka amerykańska, wiśnie. Do tego dochodzą bardzo sycące banany.
    Na początku jak zaczęłam też przynosić sobie pojemnik z pokrojonymi owocami i warzywami to pod koniec dnia ssało mnie w żołądku z głodu, ale potem się przyzwyczaiłam.
    Poza tym można jeść suszone owoce i orzechy. Są drogie ale za to bardzo zdrowe i sycące. Tu już nic nie trzeba robić.
    Kwestia tylko czy ktoś lubi proste potrawy czy przetworzone. Najprostrze są nie tylko szybkie do przygotowania (umyć, obrać) lecz też najzdrowsze.
    Małgorzata

  5. Opublikowano 28 lutego 2013 o 15:13 | Link

    Świetne rozwiązanie do pracy to po prostu sałatki i kanapki. Jeśli jest też mikrofalówka, można sobie bardzo pożywną zupę przynieść lub zrobiony wcześniej w domu obiad.:) Ja niestety nie jestem w stanie najeść się samymi owocami lub orzechami, choć bardzo bym tego chciała.

  6. Opublikowano 1 marca 2013 o 3:17 | Link

    to moze być mocno pozorne że nie można się najeść samymi warzywami. Trzeba spróbować.
    Mój znajomy chciał przejść na dietę grup krwi, która akurat dla niego zalecała wegetarianizm. Niestety zaczął chorować i musiał wrócić do dawnej diety.
    Ale tysiące ludzi są wegetarianami i żyją. Ja zauważyłam po sobie, że gdy jem wegetariansko to nie chce mi się jeść. Natomiast po zjedzeniu mięsa bardzo szybko znowu chce mi sie jeść. Nie wiem skąd się to bierze.

    Ludzie w dawnych czasach byli wegetarianami i żyli. Mięso było tylko dla bogatych. Przeciętny człowiek jadł mięso od wielkiego święta. Rzymscy legionisci, którzy podbli cały ówczesny świat, odżywiali się chlebem z oliwą, kaszą i fasolą.
    nam się teraz wydaje że normalne jest jedzenie mięsa na codzien. Ale tak jest od XX wieku dopiero.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*
*

*