• nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image

Dlaczego koty uciekają?

Dostałam taki email:
Mam kota Alexa wyszedł z domu w lipcu i do ej pory nie wrócił ,dlatego chciałam się zapytać dlaczego koty uciekają z domów i czy jest szansa żeby wrócił ? Myślę ,ze było mu u nas dobrze …

Co tu odpowiedzieć? Skąd bierze się wiara, że koty lub psy uciekają???

Koty nie uciekają z domu!

Idiotyczna wiara, że koty uciekają wynika z tego, że jak dziecko przynosi kota do domu, to rodzice go za jakiś czas wyrzucają pare ulic dalej, a dziecku się mówi: „kotek uciekł”. I potem ludzie w to wierzą!

Po co kot miałby uciekać??? Miał jedzenie, dach nad głową i głaskanie!

Jeśli był to dorosły niekastrowany kocur to wezwał go zew natury. Jeśli był to mały kociak to zgubił się lub jakieś dziecko go sobie wzięło.
Nigdy się nie dowiemy co się stało: wpadł pod samochód, zagryzł go pies, wszedł gdzieś gdzie został zamknięty i umarł z głodu, zabili go chuligani. Jeśli był to kot wychodzący to coś takiego musiało się stać. Bo przecież kot wie gdzie ma wrócić.
Jeśli był to mały kociak lub kot niewychodzący który wyszedł raz, to po prostu się zgubił, nie wie gdzie wrócić i błąka się gdzieś jedząc po śmietnikach. Na pewno zachorował na śmietnikowym jedzeniu i już nie żyje. Może przygarnął go jakiś człowiek i miał szczęści i żyje sobie u kogoś.

Nie ma żadnych szans żeby kot, który zginął pół roku temu, wrócił.
Psy często się znajdują, natomiast 95% zaginionych kotów nigdy się nie znajduje.

Wychodzące koty giną bardzo często.

Dlatego jeśli chciałaby pani w przyszłości wziąć kolejnego kota to najlepiej w ogóle go nie wypuszczać.
Jeśli nie ma takiej możliwości (dom z ogrodem) to w żadnym wypadku nie wolno wypuścić kota przed sterylizacją.
Po sterylizacji jest większa możliwość, że kot nie będzie się oddalał, ale nie ma żadnej gwarancji, że nie zginie.
Jedyne co można zrobić to wychodzić na ogród z kotem i pilnować go.

Najlepszym rozwiązaniem dla dobra kota, jest zabezpieczenie okna siatką i nie wypuszczanie kota w ogóle.

Małgorzata

Wpis został znaleziony po następujących slowach kluczowych:

  • dlaczego koty uciekają z domu
  • dlaczego koty uciekaja
  • kot ucieka z domu
  • dlaczego kot ucieka z domu
  • kot uciekł z domu
  • kot nie wraca do domu
  • dlaczego koty giną
  • szkice kotw
  • dlaczego giną koty
  • czy kot może się zgubić

13 Komentarze

  1. Opublikowano 6 lipca 2012 o 22:30 | Link

    Miałem kiedyś kota który wrócił po roku a po miesiącu znowu zniknął i pojawił się znowu po kilku miesiącach ;] .Był strasznie pogryziony, miał rozszarpane ucho i blizny na pyszczku – wyglądał jak weteran wojenny. Koty nie uciekają tylko czasem mają długą drogę powrotną

  2. Opublikowano 6 lipca 2012 o 22:54 | Link

    Dokładnie tak. Moja kotka kiedyś po prostu wyprowadziła się. Podejrzewam, że ktoś z rodziny ją wystraszył. Zyla sobie jeszcze 10 lat na ogrodach albo znalazła sobie inny dom bo nie chciała wrócić i nie wyglądała na zabiedzoną. Bylo to sporo lat temu.
    Koty wychodzące wiedzą gdzie jest ich dom i gdzie mają wrocić ale zdarzają im się wypadki.
    Z kolei kot z bloków nie wie ze ma wjechać sobie windą.
    Małgorzata

  3. Ania
    Opublikowano 7 sierpnia 2012 o 9:47 | Link

    Moja kotka przeżyła wypadek samochodowy przeżyła ale uciekła dzisiaj na szczęście wróciła a co do tego że kot po pół roku od odejścia z domu nie może wrócić jest nieprawdą mojego sąsiada kot zaginął i 2 lata go nie było wszyscy myśleli że coś go zagryzło albo umarł a jednak po 2 latach wrócił cały i zdrowy
    i co mamy nie wypuszczać kotów z domu każdy kot musi wychodzić na dwór nie wyobrażam sobie nie nie wypuszczać kota na powietrze

  4. Opublikowano 7 sierpnia 2012 o 10:18 | Link

    Chodzi po prostu o bezpieczeństwo. Dziecko też chce bawić się na ulicy, biegać sobie i chodzić gdzie chce po osiedlu, i wracać późno do domu. Ciekawa jestem co by powiedział rodzic na tekst: „przecież dziecko jest takie szczęśliwe jak może sobie chodzić gdzie chce po ulicach”. każdy rodzic by się oburzył. Dziecku nie pozwalamy. Co z tego że dziecko chce.

  5. Asia
    Opublikowano 10 października 2012 o 23:12 | Link

    Mojego kota nie było 7,5 miesiąca. Wychodziła tylko na klatkę schodową, łaziła sobie i wracała do mieszkania. Któregoś ranka wystraszył ją sąsiad i wybiegła z klatki schodowej. Nie ustawaliśmy w poszukiwaniach. Cały teren był monitorowany. Dzięki ogłoszeniom zaangażowało się naprawdę sporo osób z okolicy. Nawet grupka chłoców z podstawówki/gimnazjum, taki podwórkowy mini junior gang. Szybko stali się moimi superagentami i raportowali mi wszystko o okolicznych kotach. W końcu na podwórku spędzali cały wolny czas.

    Niemożliwe, żeby ktoś ją przygarnął, bo jest bardzo agresywna w stosunku do obcych (boi się ich i nie pozwoli się dotknąć). Nawet jeśli dają jej jedzenie. Natomiast świetnie poluje. Jak to kot. W okolicy nie znalazłam też żadnych kocich zwłok, któe by ją przypominały. Także musiała błąkać się sama.

    Jednak moja kicia znalazła się przypadkiem. Wyszłam na ulicę, do swojego samochodu. I zobaczyłam, jak idzie środkiem drogi. Zawołałam ją po imieniu, a ona przyszła do mnie. Wzięłam ją na ręce, a ona zaczęła mruczeć i się tulić. Szczęście nie do opisania. Ta wredna złośnica, która czasem nawet mi machnęła pazurem, przyszła na dźwięk swojego imienia, mojego głosu i tuliła się szczęśliwa.

    Teraz nie ma ochoty wychodzić sama.

    Dlatego nie traćcie nadziei! Szukajcie swoich kotów!

    P.S.
    Kot to nie dziecko. To zwierzę, które nadal ma instynkty i potrafi radzić sobie „w dziczy”. Nawet miejskiej. Dziecko na ulicy raczej samo nie przeżyje. Dlatego nie pozwalamu mu samemu chodzić. Kot raczej sobie poradzi.

  6. Opublikowano 10 października 2012 o 23:51 | Link

    Zagadkowe jest dlaczego koty wychodzące w ogóle giną – w tym sensie że nie wracają do domu.

    Miałam 2 przypadki tego rodzaju. Moja pierwsza kotka jakby wyprowadziła się z domu – pare lat widywałam ją w okolicy ale do domu nie chciala przyjść. Gdy ją zabrałam do domu znowu znikala. Drugi przypadek to kotka która nagle zniknęła (wychodzila na ogródek). Po ponad 2 miesiącach ktoś zadzwonił, że odczytał adresatkę i że u nich jest moja kotka. Bylo to dosłownie na sąsiedniej ulicy.
    I tu jest pytanie – dlaczego kot żyje sobie 2 domy dalej i nie wraca do domu?

    Moim zdaniem kota moglo coś tak przestraszyć że bał się, albo stracił orientację. W przypadku drugiej kotki byla to okropna burza z piorunami. W przypadku pierwszego kota to niestety jestem przekonana, że zadziałała moja rodzina, która nie lubi kotów. Może ktoś ją uderzyl, wygonił czy coś takiego.

    Wniosek jest taki, że lepiej jednak nie wypuszczać kotów na dwór. Jeśłi już to powinny być zaczipowane.

    Oczywiście nie mozna ustawać w poszukiwaniach bo kot może byc gdzieś blisko. Niemniej jednak znalezienie go jest trudne.
    Gosia ostatnio opublikował..Darmowe raporty na temat tworzenia blogów/stron wwwMy Profile

  7. Kinga
    Opublikowano 11 listopada 2012 o 14:15 | Link

    Wczoraj wróciła do domu nasza kotka – nie było jej 4 miesiące. To już trzeci raz jak uciekła. W zeszłym roku nie było jej 3 tygodnie, ale jak tylko zaczęły się zimowy przymrozki to od razu wróciła pod blok. Była taka chuda, że aż strach było ją głaskać. Parę miesięcy był spokój, a potem znowu zaczęła skakać na klamkę żeby otworzyć sobie drzwi…. No i w lipcu jej się udało. Nie było jej tydzień, wracałam wieczorem do domu, zawołałam ją koło bloku i przyszła, miałcząc :) Ale po kilku dniach znowu zwiała, skoczyła na klamkę i tyle ją było widać. Wczoraj sąsiadka dała znać, że widziała ją na działkach, więc poszłam wieczorem i znalazłam :) ale tym razem wyglądała już całkiem normalnie. Nie schudła, była całkiem czysta, nie licząc białych łapek i noska, sierść błyszcząca. Domyślam się, że ktoś ją dokarmiał na działkach i na pewno nauczyła się radzić sobie samej! Teraz czeka nas wizyta u weterynarza, odrobaczanie, szczepienia itd.
    Ciekawe jak długo zostanie u nas tym razem….. :)

  8. Opublikowano 29 grudnia 2012 o 10:57 | Link

    Mój kot uciekł miałam go od sąsiada jeden miał rok pojawiał się co dwa tygodnie ja mieszkam na wiosce mam pole za ogrodem a na tym polu jest obora kot mojej koleżanki -sąsiadki tam uciekł

  9. Opublikowano 29 grudnia 2012 o 10:59 | Link

    Mój 2 kot miał 4 miesiące niema go jurz 3 miesiące :p

  10. Grzes
    Opublikowano 8 listopada 2014 o 12:33 | Link

    Kot jest stworzeniem które lubi wędrować i zwiedzać – taka jego natura
    zamykanie kota i uniemożliwianie mu wędrowania to zwyczajne znęcanie się nad zwierzakiem
    to działanie wbrew jego naturze

    jestem za tym, żeby pozamykać w klatkach wszystkich tych, którzy uważają, że zwierzęta trzeba zamykać „dla ich dobra”
    niech sobie pomieszkają w klatce i zobaczą jak to jest, zamiast wypisywać takie głupoty

  11. zuza
    Opublikowano 4 marca 2015 o 22:56 | Link

    Mieszkam na wsi. Moj kot zagina. Jak zwykle wychodzil na noc spac do sasiada do koni. Ale tamtego ranka nie stal pod drzwiami. Szukalam go, chodzilam po domach, mieszkam kolo malutkiego lasku, na prawde jest maly, baaardzo maly. Nawet lasem go nie mozna nazwac. Leoś mial 6 miesiecy jak zgina. Nie ma go od pół roku. Nie byl kastrowany. Czy jest choc cien szansy zeby wrocil? I jeszcze jedno. Moja mama uratowala 2 koty i teraz z nami mieszkaja od 5 miesiecy. Czy on mogl poczuc sie zapomniany, odrzucony? I dlatego nie chce wrocic?

  12. Opublikowano 14 marca 2015 o 0:18 | Link

    Koty nie uciekają i nie odchodzą ponieważ są zazdrosne czy coś takiego. Niestety koty giną z różnych powodów – samochody, psy, zostają gdzieś zamknięte i nie mogę wyjść, różne niebezpieczeństwa. Szczególnie dotyczy to małych kotków, które nie mają doświadczenia.

    Cywilizacja stwarza tak wiele niebezpieczeństw dla kotów, że lepiej nie wypuszczać ich. Koty bardzo dobrze czują się w domu.

    Statystycznie 95% zaginionych kotów się nie znajduje. Jeśli kotka nie ma tyle czasu to już nie ma szans, żeby wrócił.
    Zdarza się, że kotek zadomowił się u kogoś innego. Może jakieś dziecko go sobie po prostu wzięło. Ale jeśli wypytała pani sąsiadów i nigdzie go nie ma, to znaczy że coś mu się stało. To jest niestety smutna prawda.
    No cóż wzmianka o koniach pozwala się domyśleć co się stało.

  13. Bartek
    Opublikowano 23 marca 2015 o 17:31 | Link

    Miałem kota perskiego szynszylowego czyli idealnego kanapowca. Przez pierwsze dwa lata wystarczało mu oglądanie świata przez okno aż tu nagle coś mu wpadło do głowy i jakimś sobie tylko znanym sposobem wymknął się z domu. Przez blisko 4 tygodnie widywałem go w obrębie ogródka mojego jak i sąsiada który hodował gołębie. Nie raz nie dwa widziałem jak rudzielec zajadał pozera. Spodziewałem się, że nie da sobie rady ale oczko wodne w ogrodzie dawało mu wszystko czego chciał a i tak zawsze wracał i czekał pod drzwiami aż ktoś mu otworzy 😀 Jeśli tak się nie działo.. No to wtedy zaczynała się serenada kocich wrzasków.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

*

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge

Comments links could be nofollow free.

Subscribe without commenting

  • Kategorie

  • RSS Fundacja Canis

    • Karmel, kocurek do adopcji, Warszawa
      Karmel ur. 03. 2015 r. FILM Jest super uroczym kociakiem, bardzo, bardzo miłym do ludzi i innych kotków. Urodził się w ogródku działkowym. Dokarmiany wraz kocią rodzinką przez starsze, ubogie osoby. Mama i rodzeństwo są w dobrej formie, natomiast Karmel zachorował na oczy. Mamy ogromną nadzieję, że będzie trochę widział, w dn. 25.08.2015 będzie zbadany […]
    • Munio, pies do adopcji, Warszawa
      Munio FILM Pokazujemy państwu  filmik ze spaceru z pieskiem Muńkiem, który nabrał już więcej siły i chęci do życia, zjada już z apetytem spore porcje gotowanego jedzenia. Na początku miał widocznie bardzo skurczony żołądek bo był w stanie zjeść porcję karmy dla małego pieska. Odrobaczenie przeszedł bardzo dobrze, nie miał biegunki, kiedy spacerujemy piesek męczy […]
    • Wypadek !!!
      WGLĄDA NA BRAK WYOBRAŹNI OPIEKUNA !!! NIEZABEZPIECZONE OKNO !!! KOTECZKA CIERPI W MILCZENIU !!! FILM W dniu dzisiejszym w Warszawie na Żoliborzu została znaleziona kotka, leżała bez ruchu na trawniku. Mijało ją wiele osób i nikt nie zareagował, na szczęście wolontariuszka zainteresowała się leżącą kotką. Koteczka bardzo łagodna, pojękiwała brana na ręce. Zawieziona została do […]
    • Rumcajs, kocurek do adopcji, Warszawa
      Rumcajs ur. 05. 2015 r. FILM Śliczny czarnuszek z białą plamką pod szyją, która dodaje mu niezwykłego uroku, czeka na swój kochający dom na całe życie. Może zamieszkać z innym kotkiem, jest również możliwa adopcja maluszka z jego kocią mamą Krecią. Jest urokliwym malcem, na początku znajomości bacznie obserwuje nowego przybysza. Wzięty na ręce nie […]
    • Krecia, kotka do adopcji, Warszawa
      Krecia ur. 01. 2015 r. FILM Koteczka jest malutkim, drobnej budowy kotkiem. Jest niesłychanie miła, ufna, bardzo kontaktowa przed nowo poznanymi osobami, kładzie się do góry brzuszkiem, mruczy i ugniata łapkami zapraszając do głaskania. Przywędrowała do miejsca gdzie zawsze jest wystawione  jedzenie dla kotków wolno żyjących. Krecia to bardzo mądra mama, sama przychodziła przez trzy […]
    • Masza, suka do adopcji, Warszawa
      Masza ur. 02. 2015 r., porzucona bezproblemowa piękność szuka domu. Masza to sympatyczna młoda szczenięca suczka. Porzucona trafiła do bardzo nieprzyjaznych warunków, gdzie oczekuje na nowy dom. Masza na pewno była psem domowym. Potrafi zachowywać czystość, jest grzeczna a smycz nie jest jej obca. Sunia wyrośnie na piękną, smukłą dziewczynę w typie owczarka. Masza na […]
    • Pusio, kot do adopcji, Warszawa
      Pusio ur. 2011 r. FILM Super uroczy, miły gaduła. Początkowo nie śmiały ale tak bardzo chce być głaskany, tak bardzo jest stęskniony za człowiekiem, że szybko "lody są łamane". Jest dorosłym samotnym kocurkiem. Jego ukochana starsza pani ciężko zachorowała i rodzina wydała na Pusia bezwzględny natychmiastowy wyrok śmierci. Pusio musiał być kotkiem bardzo kochanym skoro […]
    • Fiodor, pies do adopcji, Warszawa
      Fiodor, ur. 2003 r Nowy FILM Fiodor ma 11 lat, lecz większa część jego życia nie była szczęśliwa. Pierwszy właściciel, wyjeżdżając za granicę, oddał czteroletniego Fiodora starszej, niepełnosprawnej pani i opłacił mężczyznę, który miał wyprowadzać psa na spacer 4 razy dziennie. Początkowwo tak było, ale z czasem ilość spacerów zmalała, aż w końcu pan przestał […]
    • Feliks - Pożegnanie
      Feliks, ur. w 2008 r. odszedł 19-08-2015 r. Pożegnanie W środę wieczorem pożegnaliśmy cudownego kotka Feliksa, nowotwór był absolutnie bezwzględnym, bezkarnym zabójcom najwspanialszego z kotów jakiego można sobie tylko wyobrazić. Był bardzo grzeczny, cudownie miły do innych kotów, mył je i przytulał, uderzony prze kota odchodził. Na psy nie reagował. Człowieka uwielbiał, głaskany, przytulany był […]
  • Fundacja Canis

    Fundacja Canis jest organizacją opieki nad zwierzętami, która działa głównie na terenie Warszawy. Zajmujemy się poprawą bytu kotów wolno żyjących i bezdomnych oraz bezdomnych psów. Nie posiadamy schroniska i nie mamy możliwości przyjmowania zwierząt.

    Szukamy domów dla licznej gromadki kotów i psów.

    Tel. w sprawie adopcji:

    0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

    Aktualności Fundacji Canis

    Sprzedaj - pomóż

    Niedawno powstał serwis aukcyjny Szczytny Cel, gdzie można wstawiać na aukcje różne przedmioty. Wybrany przez sprzedającego lub kupującego procent można przeznaczyć na jakiś szczytny cel czyli wybraną organizację charytatywną. Oczywiście zachęcany do wsparcia naszych psów i kotów w ten sposób.