Rusza czipowanie psów i kotów

Czerwiec 26th, 2010

W Warszawie rusza akcja czipowania psów i, po raz pierwszy, kotów. To doskonała metoda zapobiegania bezdomności wśród zwierząt. Czipowanie jest bezpłatne.

Do 15 grudnia 2010r. właściciele psów i kotów, którzy zamieszkują na terenie m.st. Warszawy mogą skorzystać z możliwości bezpłatnego zaczipowania zwierzaka, w jednej ze 112 wybranych lecznic weterynaryjnych.

Warunkiem bezpłatnego oznakowania psa/kota jest:

wypełnienie przez właściciela wniosku o wykonanie zabiegu elektronicznego oznakowania psa/kota,

okazanie dowodu tożsamości,

okazanie książeczki szczepień psa/kota, rodowodu lub innego dokumentu potwierdzającego prawa do zwierzęcia. Po zaczipowaniu właściciel otrzymuje potwierdzony przez lekarza wniosek o wykonanie elektronicznego oznakowania psa/kota, a dane dotyczące zwierzęcia i jego właściciela są wprowadzane do międzynarodowej bazy danych Safe-Animal (http://www.safe-animal.eu)

Akcję czipowania prowadzi Biuro Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy. Koszt zabiegu pokrywa Urząd m.st. Warszawy.

W 2010 roku planowane jest oznakowanie ok. 11 tysięcy psów i kotów. Koszt to ok. 563 tys. zł.

W 2009 roku zaczipowano 7 331 psów (koszt – 342 340,77 zł). Od 2007 roku zaczipowano ok. 26 tysięcy psów. Koszt wyniósł 1 111 439,760 zł.

Dane o zaczipowanych zwierzętach i ich właścicielach
Biuro Ochrony Środowiska do 2009 roku prowadziło elektroniczną bazę danych AnimalUM, zawierającą informacje o zaczipowanych psach i ich właścicielach, do której wpisywane były m.in. zwierzęta zaczipowane w programie bezpłatnego, elektronicznego znakowania psów prowadzonego od 2007 roku. AnimalUM – System Ewidencji Zwierząt na terenie m.st. Warszawy był bazą warszawską. W celu lepszej dostępności do informacji o zaczipowanych zwierzętach i ich właścicielach, zwiększenia skuteczności odnajdywania zwierząt oraz podejmowania działań związanych z zapobieganiem bezdomności zwierząt na terenie m.st. Warszawy, Miasto Stołeczne Warszawa zdecydowało się na przekazanie danych do Międzynarodowej Bazy Danych Safe-Animal.

Zwierzęta oznakowane, a nie wpisane do bazy Safe-Animal
Właściciele, którzy zaczipowali zwierzęta na swój koszt mogą sami na stronie http://www.safe-animal.eu umieścić dane, bądź zgłosić się do Wydziału ds. Zwierząt Biura Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy, pl. Starynkiewicza 7/9, pok. 413. Wpis jest bezpłatny.

Czipowanie to doskonała metoda zapobiegania bezdomności zwierząt umożliwiająca szybkie ustalenie właściciela zwierzęcia. W chwili jego znalezienia, można specjalnym czytnikiem odczytać numer i po sprawdzeniu w elektronicznej bazie danych uzyskać informacje o właścicielu i powiadomić go o odnalezieniu czworonoga. Elektroniczny czip z zakodowanym niepowtarzalnym numerem jest wielkości ziarenka ryżu, nie przeszkadza zwierzęciu i nie powoduje reakcji alergicznych. Jest on wprowadzany podskórnie na szyi lub między łopatkami i może działać nawet kilkadziesiąt lat. Elektroniczne oznakowanie jest również niezbędnym wymogiem, aby podróżować z czworonogiem po krajach Unii Europejskiej.


lista lecznic wykonujących bezpłatne czipowanie psów i kotów
oraz ulotka promująca akcję.

Dramat Reksia

Czerwiec 25th, 2010

Reksio ur.2006r.
piesek reksio

Reksio to nieduży piesek, łagodny i troszeczkę lękliwy. Potrzebuje
trochę czasu, aby zaufać nowej osobie, lecz kiedy już zaufa biegnie
ufnie i radośnie merda ogonkiem.
Z opowiadań okolicznych mieszkańców wynika, że jakieś dwa lata temu w
okolicy myjni samochodowej zaczęły pojawiać się dwa zaprzyjaźnione
pieski. Przychodziły w miarę systematycznie, aby coś zjeść: jako że
na terenie myjni były już podkarmiane inne pieski, również maluchom
zawsze coś skapnęło. Okazało się, że właściciel piesków zmarł a im jako dach nad
głową pozostała stara buda.
Osoby zamieszkujące dom po zmarłym nie wyganiały psiaków, ale o
nakarmieniu czy napojeniu nie było mowy.
Po pewnym czasie przychodzenia na stołówkę zwierzaki zaczęły
przeszkadzać okolicznym mieszkańcom. Wezwani pracownicy schroniska
złapali bardziej ufnego malucha i wywieźli. Reksio przerażony uciekł
- stracił ukochanego przyjaciela!
Los zdarzył jednak, że psinek został zauważony przez pewnego
mężczyznę, który w miarę systematycznie pozostawiał mu jedzenie. I tak
piesek zyskał ludzkiego przyjaciela: pana Andrzeja.
Przez całą mroźną zimę systematycznie dokarmiany był przez pana
Andrzeja, który ustawiał Reksiowi budkę (ciepłą) przy myjni
samochodowej. Później stawiał kolejne, gdyż przy odśnieżaniu miasta
budki były niszczone. Reksio był codzienne dokarmiany i dzięki temu w
zdrowiu przetrwał cała zimę. Pozwolił się głaskać panu Andrzejowi i
ich przyjaźń bardzo rozkwitła.
Niestety pojawiło się kolejne zagrożenie: właściciel myjni
stwierdził, że „kategorycznie należy oddać pieska do schroniska, bo
niszczy tuje, ponadto może spowodować wypadek”.
A przecież schronisko będzie dla pieska wyrokiem dożywocia, czyli w
praktyce rychłej śmierci!
Bo czy tak doświadczone przez los zwierzątko, które dopiero po paru
miesiącach zaufało człowiekowi, będzie w stanie zyskać szansę na
adopcję w warunkach schroniskowych???
Reksio jest bardzo mądrym i dzielnym pieskiem, przetrwał żyjąc między
samochodami. Z powodu braku innej możliwości jego budka została
ustawiona
przy ogrodzeniu myjni, ok. pół metra od bardzo ruchliwej jezdni.
Nasuwa się pytanie dlaczego mężczyzna opiekujący się dotychczas
psiakiem nie wziął pieska do domu. Otóż pan Andrzej przygarnął już
wcześniej trzy pieski sieroty, które z powodu jego ciągłej
nieobecności w domu znajdują się pod opieką jego mamy – starszej
osoby, która z trudem radzi sobie ze spacerami.
Niestety również Fundacja nie ma możliwości przechowania go w żaden
sposób, gdyż mieszkania wolontariuszy i przydomowe przytuliska są już
dramatycznie przepełnione.
Dlatego pilnie poszukujemy domu dla niego, lub opiekuna tymczasowego.
Apelujemy o rozważenie przyjęcia Reksia pod swój dach, lub o
zainteresowanie jego losem swoich przyjaciół i znajomych.
Reksio jest przeuroczym stworzonkiem, bardzo lubi być głaskany i
hołubiony, wtedy tryska radością i cieszy się jak mały szczeniak. Dla
swojego opiekuna będzie najwierniejszym i najwdzięczniejszym
przyjacielem i druhem!

Apel ten jest szansą na życie dla Reksia

Suczka czeka na Państwa pomoc

Czerwiec 21st, 2010

mała suczka została prawdopodobnie potrącona przez samochód
Czeka ją kosztowna operacja, która przywróci jej władzę w nogach
Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc w uratowaniu małej suczki
Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78
0-501 147 350, 022 751 33 80
www.canis.org.pl

Kocurek Mały

Czerwiec 7th, 2010

Wpisy RSS Komentarze RSS