Koteczka Sasza znalazła dom

Koteczka Sasza znalazła dom

Koteczka Sasza znaleziona została chora, siedziała i czekała na pomoc. Przeziębiona ze świerzbem, chorymi zainfekowanymi bardzo uszami, które niemalże całe były w strupach. Taki biedny niczyj kotek. Bardzo wychudzona. Wzięta na ręce mruczała zadowolona, że KTOŚ zwrócił na nią uwagę. Marika która pochyliła się na biedactwem poszła z kocią do lecznicy wet. tam Sasza otrzymała pomoc ( oczywiście odpłatną), antybiotyki, witaminy, kroplówkę.

Zniszczone zęby z dużym kamieniem. Lekarze określili wiek kotki na 10 lat. Po kilku wizytach koteczka doszła do siebie. Okazała się bardzo miłą koteczką, która tylko czekała na okazję aby usiąść na kolanach. Głaskana mruży oczy z zadowolenia i mruczy cichutko. Wszystko byłoby dobrze, ale starsza już kotka rezydentka była bardzo prześladowana przez  Saszę nieustająco, w miarę upływu czasu coraz bardziej. Wszystko to działo się pod Łodzią w malutkim mieszkanku. Kiedy Marika zadzwoniła do Fundacji ogromnie przygaszona , pozbawiona nadziei wiedziałam, że sytuacja jest bardzo trudna.

Koteczka Sasza miała dużo szczęścia, akurat dwa dni wcześniej dowiedziałam się, że znajomej odszedł za tęczowy most kocurek po długim leczeniu na mocznicę. Używając wielu argumentów przekonałam znajomą, aby adoptowała Saszę. Nie chciała więcej już kotów bo ma dwa psy, ale postanowiła w końcu dać kici dom. Koteczka jeszcze w Łodzi miała zrobione echo serca i okazało się, że nie ma wad nabytych ani wrodzonych. Przy badaniu USG wyszło, że była już wysterylizowana. Tak że teraz tylko czeka koteczkę zdjęcie kamienia i wyrwanie zepsutych zębów. Od kilku dni Sasza jest w nowym domu pod Warszawa i przyzwyczaja się powoli do nowej rodziny. Teraz może być tylko co raz lepiej, z dnia na dzień.

mde
mde
mde
Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *