Suczka Pestka szuka domu

Suczka Pestka szuka domu

PESTKA  (ur. w 2012 roku)
Suczka adoptowana była ze schroniska około 1,5 roku temu. Już wtedy nie miała przedniej łapki. W jaki sposób ją straciła, tego nikt nie wie na pewno. Jeden z pracowników schroniska mówił, że łapkę pogryzły czy poszarpały psy. Mimo barku łapki Pestka radzi sobie bardzo dobrze.
I wszystko byłoby cudownie gdyby nie to, że sunia boi się opiekunki! Okazało się, że w ogóle boi się kobiet (chociaż sporadycznie zdarzają się wyjątki) i zdecydowanie preferuje mężczyzn. W ich obecności potrafi być radosna i rozluźniona. Obecnie psina mieszka z dwoma kotami, na które zupełnie nie reaguje. Koty były zalecone przez behawiorystę w celu terapeutycznym. Niestety obserwacja miłych, łaszących się kotów, nie pomogła suni przestać lękać się opiekunki. Behawiorystów było kilku, ale żaden nie poradził sobie z lękliwym zachowaniem się Pestki. Różnego rodzaju lekarstwa i suplementy również nie zmieniły sytuacji.
Smutne jest to bardzo, ponieważ obecna właścicielka, która zaadoptowała ją ze schroniska, z całego serca chciała jej pomóc. Wzięła do domu zalęknioną, biedną psinę bez łapki. Później zrobiła wszystko co w ludzkiej mocy, aby pomóc Pestce przełamać lęk wobec siebie. Przykro jest jej bardzo kiedy patrzy codziennie na kochanego pieska i widzi w jego oczach strach. Teraz ma nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto pokocha Pestkę i że ona będzie w końcu szczęśliwa. Podejrzewamy, że psina musiała  dużo wycierpieć –  najprawdopodobniej skrzywdzona przez jakąś kobietę – skoro tak trudno jest jej zaufać osobie, z która mieszka już 1.5 roku. A jest to osoba bardzo łagodnego usposobienia i robiąca wszystko, aby zapewnić Pestce jak najlepsze życie.
Opiekunka suni miała już wcześniej pieski uratowane z bezdomności, biedne, chore, sponiewierane, które żyły u niej przez wiele lat bardzo szczęśliwe i kochane. Nigdy by nie uwierzyła, że taka sytuacja byłaby możliwa i serce jej krwawi, kiedy codziennie patrzy na zalęknioną, wystraszoną sunię. Byłam i widziałam to na własne oczy; nie są to tylko wzruszające opowieści, ale jest to prawdziwy dramat i psa i człowieka. Sunia akceptuje psy, nie ze wszystkimi się koleguje, ale nie ma najmniejszej agresji czy też lęków wobec nich. Bardzo jest łagodna, ostrożna. Ładnie chodzi na smyczy, nie brudzi w domu i nic nie niszczy. Została odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana i zacziopowana. Będzie bez wątpienia doskonałym przyjacielem, i kiedy już pokocha, to całym psim sercem. Ogromnym szczęściem będzie zobaczyć radość w jej smutnych oczach.Z podanych powodów osoby, które byłyby zainteresowane adopcją Pestki , będą musiały przyjechać kilkakrotnie na spotkanie, żeby dobrze zapoznać się z Sunią .Możliwa jest adopcja w Warszawie i w niedalekich okolicach.Pestka mieszka w Warszawie na Grochowie. Chcemy podkreślić, że nie chodzi o pozbycie się psa, tylko o znalezienie domu gdzie będzie on w pełni szczęśliwy. Piesia bez problemu chodzi po schodach w górę i w dół. Ponieważ jednak nie jest małym pieskiem, ze względu na jej wagę, zdecydowanie lepiej by było, gdyby zamieszkała w domu z ogrodem, bądź też w bloku z windą lub na parterze.

Bardzo proszę o udostępnienie wieści o Pestce jak największemu gronu znajomych i przyjaciół. Tym samym dacie Państwo szansę suni na lepsze, szczęśliwe życie.Tel. w sprawie adopcji 693349978, mail canis.org@gmail.com
www.canis.org.pl

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *